czwartek, 27 lutego 2014

Gdańska

     Tym razem (22 lutego 2014) wędrowaliśmy dawną ulicą Długą dlatego dzisiaj zapraszam na wirtualny spacer ulicą Gdańską.
     Nasz spacer rozpoczynamy przy ulicy Ogrodowej, przy której królują budynki należące do Izraela Kalmanowicza Poznańskiego. Widzimy dawną przędzalnię, w której mieści się obecnie hotel Andels, oraz tkalnię wysoką, w której mieści się dzisiaj Muzeum Sztuki "MS2". W głębi ulicy Ogrodowej dostrzegamy również bramę prowadzącą na teren fabryki, a dzisiaj do Manufaktury oraz największy w Europie pałac fabrykancki, dzisiejsze Muzeum Miasta. Jednak celem naszego spaceru jest dzisiaj ulica Gdańska, dlatego fabryce i pałacowy posyłamy tylko przelotne spojrzenie, a na dłużej zatrzymujemy się przy stojących na rogach ulic Ogrodowej i Gdańskiej famułach dla pracowników zakładów Poznańskiego. Budynki te zostały wzniesione w latach 1879-1896. Imponują swoim rozmiarem przypominając nieco wielkie zamczyska. Obecnie budynki zostały przeznaczone do rewitalizacji w ramach projektu "Mia100 Kamienic".
     Ruszamy ulicą Gdańską wytyczoną w latach 70. XIX wieku po przyłączeniu do miasta kolejnych terenów nazywanych umownie "dzielnicą wiązową", której centralny punkt stanowił Wiązowy/Zielony Rynek - dzisiaj plac Barlickiego. Ulica początkowo nosiła nazwę Nowa, a następnie Długa. Obecną nazwę uzyskała w 1920 roku.
     Tuż przed skrzyżowaniem z ulicą Legionów znajduje się kamienica pod numerem 10. Dawniej w tym miejscu znajdował się parterowy dom tkacza, a którym w latach 1901-1920 znajdowała się prywatna szkoła średnia Julii Zbijewskiej z wykładowym językiem polskim. Warto wspomnieć, że po przejściu na emeryturę Julia Zbijewska założyła bibliotekę, która mieściła się w jej domu przy ulicy Słonecznej 10.
     Mijając ulicę Legionów zwracamy uwagę na narożną kamienicę pod numerem 32. Jest to budynek wzniesiony w okresie międzywojennym dla pracowników administracji zakładów I.K. Poznańskiego.
Na szczycie zwraca uwagę płaskorzeźba przedstawiająca prządki.

Budynek ten ma wspólne podwórku z piękną, neogotycką kamienicą przy ulicy Gdańskiej 12, która została wzniesiona w 1900 roku i miała takie samo przeznaczenie.
     Na przeciwległym narożniku znajduje się budynek Muzeum Tradycji Niepodległościowych. Budynek został wzniesiony w latach 1884-1885 dla potrzeb miejskiego aresztu, który już w 1886 roku otrzymał nazwę Łodzinskaja Tiurma, czyli Łódzkie Więzienie. Początkowo było to więzienie śledcze, ale szybko przekształciło się w więzienie polityczne. W 1908 roku przy więzieniu stanęła szubienica, na której powieszono ponad 100 rewolucjonistów. W okresie międzywojennym było to więzienie karno-śledcze, w którym przetrzymywano więźniów związanych z ruchem lewicowym, m.in. W. Gomułkę, M. Moczara. W czasie II wojny światowej Niemcy przekształcili więzienie w zakład karny dla kobiet i taką funkcję pełniło także po wojnie podlegając pod Urząd Bezpieczeństwa. W 1953 roku więzienie zlikwidowano, a w jego miejscu powstała szkoła milicyjna. W 1958 roku budynek został przejęty przez muzeum, które otwarto w 1960 roku pod nazwą Muzeum Historii Ruchu Rewolucyjnego. Od 1990 roku nosi obecną nazwę.
Warto dodać, że w 1900 roku w więzieniu tym przetrzymywany był Józef Piłsudski aresztowany w mieszkaniu przy ulicy Wschodniej 19 za nielegalne drukowanie "Robotnika".
     Kolejne interesujące nas miejsce znajduje się na następnej posesji, czyli pod numerem 15. W 1885 roku uruchomiono tu Ochronkę dla Dziewcząt Wyznania Mojżeszowego, którą w 1901 roku przeniesiono do własnego budynku przy ulicy Północnej 39.
     Pod numerem 16 znajdowała się dawnej kamienica z oficynami, po której pozostała tylko jedna oficyna. W głębi posesji znajduje się obecnie Szkoła Podstawowa nr 23 im. M. Bohuszewiczówny uruchomiona w 1957 roku.
     Przy ulicy Gdańskiej znajdowało się wiele przydomowych żydowskich domów modlitwy. Były m.in. pod numerami 14, 22. Najbardziej znany znajdował się pod numerem 18. Była to niewielka synagoga wzniesiona w 1898 roku. W czasie I wojny światowej znalazła się pod wpływem syjonistów i otrzymała nazwę "Ohel Jakow", czyli "Namiot Jakuba". Podobnie jak pozostałe łódzkie synagogi została zniszczona przez hitlerowców w listopadzie 1939 roku.
     Na rogu z ulicą Próchnika, pod numerem 24, znajduje się kamienica wyremontowana w ramach projektu "Mia100 Kamienic". Według planów w 2014 roku blask ma odzyskać również kamienica położona na wprost niej, pod numerem 25.
     Zaraz za ulicą Próchnika znajdują się 2 interesujące kamienice stojące na wprost siebie.
Pod numerem 28 podziwiamy wyremontowaną w 2009 ciekawą fasadę - kamienica w 2010 roku została wyróżniona w kategorii "Najlepiej odnowiony zabytek miasta Łodzi".
Pod numerem 29 kryje się za to ciekawa historia. W budynku tym na przełomie XIX i XX wieku działało rosyjskie II Gimnazjum męskie. Natomiast w czasie I wojny światowej znajdował się tu szpital dla rannych żołnierzy prowadzony przez siostry Wocalewskie.

     Na rogu z ulicą 1 Maja znajduje się okazała kamienica wzniesiona w 1912 roku. Na jej szczycie znajdują się inicjały właściciela "IS", należące prawdopodobnie do rodziny Spiro, do której kamienica należała na pewno w 1920 roku.
     Po przekątnej podziwiamy pałac Karola Poznańskiego, w którym mieści się obecnie Akademia Muzyczna. Pałac został wzniesiony w latach 1904-1905 według projektu Adolfa Seligsona. Od strony dawnego Pasażu Schulca prowadzi do pałacu reprezentacyjne wejście, za którym możemy podziwiać piękną klatkę schodową. Z kolei od ulicy Gdańskiej znajdowało się mniej okazałe wejście dla rodziny. Aktualne trwa remont pałacu, a jego pierwsze efekty możemy już oglądać w pięknie odnowionej sali balowej.
     Pod numerem 35 oglądamy kamienicę wzniesioną w 1910 roku, o czym informuje nas data na szczycie budynku. Kamienica została wyremontowana w ramach projektu "Mia100 Kamienic" i oddana do użytku tuż przed naszym spacerem, bo 20 lutego.
     Przy kolejnym skrzyżowaniu podziwiamy kolejny piękny pałac rodziny Poznańskich. Tym razem wzniesiony około 1896 roku dla Maurycego Poznańskiego. Po II wojnie światowej umieszczono tu Muzeum Sztuki. Niedawno pałac został odnowiony i teraz jeszcze bardziej zachwyca swoimi detalami.
     Na przeciwległym narożniku ulic Gdańskiej i Więckowskiego znajduje się willa braci Kipperów wzniesiona w 1883 roku, co możemy przeczytać na kutej kracie furtki. Tuż przed II wojną światową budynek zakupiono na potrzeby giełdy zbożowo-towarowej. Willa została wyremontowana w latach 2004-2005.
     Na kamienicy pod numerem 41/45 uwagę zwracają dekoracje przedstawiające instrumenty muzyczne.
     Warto przyjrzeć się dłużej pięknej fasadzie kamienicy pod numerem 42. Znajdziemy tu elementów dekoracyjnych jak chociażby hermy podtrzymujące balkon, głowę diabła, datę napisaną cyframi rzymskimi czy też pachołki w formie krasnali. Kamienicę tę wybudował w 1897 roku Michał Kipper z przeznaczeniem na mieszkania czynszowe. Ciekawa jest również brama oraz klatka schodowa, ale dostępu do nich bronią zamykane piękne wrota wykonane w firmie Karla Krempfa (jedna część jest oryginalna, druga została dorobiona w czasie remontu).
     Na wprost znajduje się centrum biurowe uruchomione w zrewitalizowanych budynkach fabrycznych wzniesionych w latach 1878-1880 dla Fabryki Wstążek i Koronek Rudolfa Kellera. W 1906 roku fabrykę odkupiła firma Emil Eisert i S-ka i prowadziła ją do II wojny światowej. Po wojnie zakłady upaństwowiono i utworzono na ich miejscu Zakłady Przemysłu Jedwabniczo-Galanteryjnego przekształcone z czasem w zakłady "Lenora". W 2007 roku opuszczone budynki fabryczne wykupiła firma Tekum, która dokonała ich remontu.
     Obok znajduje się willa wybudowana dla Rudolfa Kellera, a następnie przejęta przez Emila Eiserta. Po II wojnie światowej znajdował się tu przyzakładowy żłobek. Obecnie willa należy do brytyjskiego aktora Maxa Ryana, który miał ją wyremontować, ale zmienił plany i wystawił budynek na sprzedaż. Żal patrzeć na niszczejący budynek, który jest w swej formie bardzo ciekawy.
     Po przeciwnej stronie ulicy Gdańskiej, pod numerem 48, oglądać możemy kolejną willę, niestety równie zniszczoną. Należała ona do Klemensa Oelsnera i została wzniesiona w latach 1908-1910. Po II wojnie światowej budynek stał się własnością wojska, które umieściło to m.in. WSW i żandarmerię. Budynek posiada elementy secesyjne a także fragmentarycznie zachowane secesyjne wyposażenie.
     Na rogu z ulicą Zieloną (Gdańska 57/Zielona 25) oglądamy modernistyczną kamienicę z końca lat 30. XX wieku. Urozmaiceniem bryły budynku są półokrągłe wykusze, a od strony ulicy Zielonej cofnięta w części środkowej fasada.
     Kolejna modernistyczna kamienica znajduje się pod numerem 65a. Została wzniesiona w 1930 roku, o czym informuje nas data umieszczona tuż nad bramą pod kartuszem herbowym z łódką.
     Pod numerem 58/60 znajdują się budynki fabryczne należące do firmy Pollena Ewa. Teren fabryczny sięga od ulicy 6 Sierpnia do ulicy Zielonej oraz od ulicy Gdańskiej niemal do ulicy Wólczańskiej. W skład zabudowań fabrycznych wchodzą dawne fabryki Henryka Federa, Stefana Angersteina oraz Hugo Guttela i Józefa Wójtowicza.
     Za ulicą 6 Sierpnia, pod numerem 75, znajduje się budynek wzniesiony po I wojnie światowej jako mykwa, czyli rytualna łaźnia żydowska.
W czasie II wojny światowej mieściła się tu siedziba 112 pułku SS - uważny obserwator z pewnością dostrzeże na fasadzie od strony ulicy Gdańskiej ślad po logo "SS".
Po wojnie była tu szkoła partyjna PZPR, a następnie Kolegium Języków Obcych Uniwersytetu Łódzkiego. Obecnie budynek wystawiony jest na sprzedaż.
     Warto zwrócić uwagę na kamienicę pod numerem 77a wzniesioną w 1903 roku. Kamienica posiada ciekawą elewację urozmaiconą licznymi dekoracjami.
     Obok, pod numerem 79, znajduje się posesja zakupiona przed 1900 rokiem przez Eliasza Pańskiego - sięgała ona aż do ulicy Żeromskiego i była jedną z pierwszych działek przy tej ulicy - stąd jej pierwsza nazwa - Pańska. Eliasz Pański prowadził tu papiernię. Po jego śmierci zakładami kierowała jego córka Helena Brodzka. Ona także wzniosła willę od strony ulicy Gdańskiej. W gabinecie mieszczącym się w wykuszu znajdowała się kancelaria prawnicza jej córki, Ireny Brodzkiej-Rimler.
     Kolejne budynki zostały wzniesione dla Józefa Lwowa. W niższym, ozdobionym głową Hermesa, znajdował się magazyn wraz z kantorem. Dzisiaj funkcjonuje w nim market Tesco.
Drugi budynek przeznaczony był na mieszkanie rodziny właściciela. Oba budynki są pięknie odnowione a na kamienicy warto zwrócić uwagę na detale. W górnej części fasady zwracają szczególnie uwagę ciekawe płaskorzeźby.
     Po przeciwnej stronie (74) znajduje się kolejna na naszej trasie modernistyczna kamienica wzniesiona na początku lat 30. XX wieku. Kamienica ma ciekawe ukształtowanie bryły.
Budynek wzniosła firma Hermana Kalisza, o czym informuje nas napis na fasadzie.
     W budynku pod numerem 83 w latach 1907-1920 znajdowała się siedziba Pogotowia Ratunkowego przeniesiona tu z al. Kościuszki 9, gdzie zostało założone w 1899 roku.
     Przy ulicy Gdańskiej możemy zobaczyć 2 obiekty sakralne. Jeden z nich znajduje się pod numerem 85 i jest to rzymskokatolicka kaplica p.w. Najświętszej Maryi Panny. Drugi widać pomiędzy zabudowaniami sąsiedniej posesji, a jest nim dawny dom modlitwy braci morawskich z ulicy Żeromskiego 56.
     Na ulicy Gdańskiej znajdujemy także wiele przykładów secesji. Najpiękniejszym z nich jest pałac rodziny Bennichów (89) wzniesiony w 1903 roku. Ciekawa nieregularna fasada budynku ozdobiona jest motywami roślinnymi (m.in. liście, kwiaty i owoce kasztanowca) i zwierzęcymi (nietoperz i sowa). W okresie międzywojennym był własnością firmy "Przemysł Gumowy - Gentleman". Po II wojnie światowej budynek przejęło wojsko. W 2011 roku w Łodzi zjawili się potomkowie ostatnich właścicieli, o czym szeroko pisała łódzka prasa, m.in. Dziennik Łódzki.
     W kamienicy pod numerem 93 znajduje się apteka. Podobno do tej apteki uczęszczał Julian Tuwim w czasach gdy pasjonował się alchemią.
     Na rogu ulicy Struga uwagę zwracają zabudowania fabryczne należące dawniej do braci Lange, ale o nich szerzej podczas kolejnego spaceru.
     Na przeciwległym narożniku, pod numerem 95, znajdowało się przedsiębiorstwo Adolfa Butschkata. Był to skład obić papierowych, listew złoconych politurowanych, barokowych i tapetowych. Warto wspomnieć, że firma Butschkata dekorowała m.in. kościół ewangelicki p.w. św. Trójcy - obecnie kościół rzymskokatolicki p.w. Zesłania Ducha Świętego.
     Kolejna ciekawostka kryje się pod numerem 90. W tym miejscu działało gimnazjum humanistyczne Romany Konopczyńskiej-Sobolewskiej, które ukończyła Zofia Hertz, najbliższa współpracowniczka Jerzego Giedroyca.
     Następny na naszej trasie przykład modernizmu znajdujemy pod numerem 98. To również kamienica wzniesiona na początku lat 30. XX wieku.
     W tym samym stylu wzniesiony został budynek Wojewódzkiej Biblioteki Publicznej im. marszałka Józefa Piłsudskiego. Historia biblioteki sięga 1907 roku kiedy to rodzina Stebelskich zorganizowała wypożyczalnię przy ulicy Piotrkowskiej 117. W 1917 roku kierownikiem placówki został Jan Augustyniak, a jej siedzibę przeniesiono do budynku przy ul. Struga 14. Rozwój biblioteki spowodował konieczność budowy nowego, większego budynku. Prace budowlane, według projektu Jerzego Wierzbickiego, rozpoczęto w 1938 roku. Budowa została przerwana przez II wojnę światową i wznowiona zaraz po niej. Budynek oddano do użytku w 1949 roku.
     Na wprost biblioteki znajduje się piękna willa wzniesiona w latach 1910-1911 dla dyrektora Towarzystwa Oświetlenia Elektrycznego, czyli łódzkiej elektrowni. Budynek posiada elementy secesji.
Wewnątrz zachowały się niektóre elementy wyposażenia, m.in. piękny witraż w klatce schodowej przedstawiający myśliwego polującego na jelenia.
 

Po II wojnie światowej mieścił się tu m.in. Pałac Ślubów dla dzielnicy Polesie. Od 1994 roku budynek należy do Uniwersytetu Łódzkiego.
     Dochodzimy do ulicy Kopernika gdzie podziwiamy narożny budynek wzniesiony w 1890 roku dla Reinholda Wyssa, a w latach 1930-1939 i od 1995 roku stanowiącego siedzibą Caritas.
     Na przeciwległym narożniku zwraca uwagę potężna kamienica (106), która w 1927 roku jako pierwsza w Łodzi została podłączona do sieci kanalizacyjnej.
     Pod numerem 115 mijamy kolejny przykład modernizmu. Tym razem kamienica została wzniesiona pod koniec lat 30. XX wieku w tzw. "stylu 1937 roku".
     Po przeciwnej stronie zwracają uwagę ciekawe budynki pod numerami 112 i 112a.
Do kamienicy pod numerem 112 prowadzi brama, w której zachował się element dawnej kołatki i "judasz".
Warto wspomnieć, że znajdowała się tu fabryka mebli Roberta Schulza kontynuująca produkcję fabryki Wilhelma Thiede z ulicy Piotrkowskiej 114 i odnosząca duże sukcesy w dziedzinie meblarstwa.
     Mijamy ulicę Zamenhofa i tuż za nią kolejny przykład modernizmu. Kamienica pod numerem 106 również została wzniesiona w tzw. "stylu 1937 roku.
    Nieco dalej znajduje się kolejny na naszej trasie budynek z elementami secesji. Jest to wzniesiona w 1903 roku willa Henryka Mitke, właściciela fabryki wyrobów wełnianych znajdującej się na tej samej działce, a będącej obecnie siedzibą Instytutu Materiałów Włókienniczych.
     Na wprost znajdują się kolejne zabudowania fabryczne będące dawniej fabryką wyrobów papierniczych, a dziś stanowiące siedzibą Społecznej Akademii Nauk.
     Pod numerem 130 mijamy budynek dawnej fabryki pończoszniczej przekształconej później w Drukarnię Wojskową.
     Nasz spacer kończymy przy ulicy Mickiewicza zabudowaniami dawnej fabryki wyrobów wełnianych







     Wędrując ulicą Gdańską, jak i pozostałymi ulicami Łodzi, nie wolno nam zapomnieć o pięknych detalach znajdujących się na fasadach budynków. Warto również zaglądać w podwórka, które kryją wiele tajemnic. Ale te szczegóły najlepiej oglądać na żywo, a nie na blogu, dlatego zapraszam na spacery TPŁ.

    Opracowała Marta Domańska

wtorek, 18 lutego 2014

Wodna, Miedziana, Wysoka, Tuwima, Nowa

    Właśnie taką trasą wędrowaliśmy 15 lutego 2014 roku. Teraz zapraszamy na wirtualny spacer. Podane tu informacje są jedynie skrótem, zachętą do poszukiwań, pogłębienia wiedzy i uczestnictwa w spacerach TPŁ.

     Spacer nasz rozpoczynamy na rogu ulic Tuwima i Wodnej.
     Ulica Tuwima to dawna ulica Przejazd (początkowo Przechód), która prowadziła do ulicy Zagajnikowej (dzisiaj Kopcińskiego) i do znajdującego się za nią lasu miejskiego. Ruch był tu jednokierunkowy, aby ograniczyć niebezpieczeństwo kolizji i zmniejszyć tłok na ulicy. I tak Przejazdem jechano do lasu, a sąsiednią ulicą Nawrot z niego wracano. Dzisiaj organizacja ruchu jest odwrotna - Nawrotem jedzie się w stronę Kopcińskiego, a Przejazdem wraca w stronę Piotrkowskiej. Ulica Przejazd po II wojnie światowej zmieniła nazwę na krótko na Ignacego Daszyńskiego, następnie wróciła do pierwotnej nazwy, a od 1954 roku nosi imię Juliana Tuwima.
     Druga z ulic, przy której zaczynamy nasz spacer, wzięła swoją nazwę od Wodnego Rynku, przy którym się zaczynała. Wodny Rynek zaś swoją nazwę zawdzięcza obfitości wód w tym rejonie Łodzi, co związane było z licznymi źródłami na terenie parku Źródliska.
     Z miejsca naszej zbiórki widoczne są stare magazyny znajdujące się przy ulicy Wodnej 1. Są to magazyny należące do firmy Składy Towarowe "Warrant" S.A. Spółka powstała w 1899 roku w celu ekspedycji, przewozu, magazynowania, ubezpieczenia i clenia towarów. Jej pierwszym prezesem był Juliusz Heinzel, a w zarządzie zasiadali inni łódzcy przemysłowcy, m.in. Alfred Biedermann i Adam Osser. Firma wybudowała dwa magazyny, jeden właśnie przy Wodnej, a drugi przy Targowej 6. Oba budynki zachowały się do dzisiaj. Ich unikalność polega na tym, że zostały wybudowane nie przy fabryce, a w pobliżu kolei, aby zarabiać na wynajmowaniu pomieszczeń. W 2012 roku zostały wpisane do rejestru zabytków.
     Ruszamy ulicą Wodną w kierunku al. Piłsudskiego i po kilkunastu krokach po lewej stronie pod numerem 12/14 mijamy nieco ukrytą wśród drzew willę Hermana Opoczyńskiego wybudowaną w 1924 roku.
     Po przeciwnej stronie zaś mamy teren dawnej Fabryki Śrub, Nitów i Wyrobów Tłoczonych "Jarischa i Petrulla" założonej w 1897 roku. Od 1916 roku, czyli od śmierci Gustawa Petrulla, fabryka należała wyłącznie do Juliusza Jarischa. Po jego śmierci w 1921 roku zakładami kierowała jego żona Klara - córka innego łódzkiego przemysłowca Adolfa Daube. Warto wspomnieć, że rodzina Juliusza Jarischa nie była spokrewniona z Florianem Jarischem, który miał swoje zakłady przy ulicy Piotrkowskiej 153. Jarischowie z Wodnej mieszkali w willi przy ulicy Żeromskiego 105.
Zakłady "Spadkobiercy Juliusza Jarischa Fabryka Śrub, Okuć i Wyrobów Tłoczonych" funkcjonowały do II wojny światowej. Po wojnie zostały upaństwowione i ich nazwę zmieniono na Zakłady Wyrobów Metalowych "Wizamet". W latach 70. XX wieku zmodernizowano przedsiębiorstwo i wtedy też wyburzono stare zabudowania stawiając na ich miejscu nowe. Rozpoczęto także produkcję maszynek do golenia i żyletek. W 1989 roku fabrykę przejęła firma Gilette.
    Kawałek dalej znajduje się pusty plac pod numerem 23.
To teren dawnej fabryki wyrobów wełnianych i półwełnianych Henryka Hirszberga i Edwarda Birnbauma. W latach 1937-1938 pracowała tu Władysława Bytomska - polska działaczka komunistyczna brutalnie zamordowana w 1938 roku, a w czasach PRL symbol kobiety walczącej o socjalizm. Po II wojnie światowej, kiedy zakłady upaństwowiono, uzyskały one nazwę Zakłady Przemysłu Bawełnianego im. Włady Bytomskiej. Obecnie teren ten należy do firmy Echo Investment, która rozebrała budynki fabryczne i na ich miejscu miała wznieść osiedle mieszkaniowe. Początek budowy planowany był na 2011 roku, ale do dzisiaj jej nie rozpoczęto.
     Po przeciwnej stronie znajduje się kolejne miejsce po wyburzonej fabryce. Zachował się jedynie mur z charakterystycznym zarysem dachu szedowego.
     Dochodzimy do ulicy Nawrot. Przed nią budynek dawnych łaźni miejskich pod numerem 25. Łaźnie miejskie zostały wybudowane w latach 1921-1924 w celu przeciwdziałania braku higieny wśród mieszkańców miasta. Do czasu skanalizowania sytuacja higieniczna w mieście pozostawiała wiele do życzenia i właśnie budynki miejskie, w których można było zażywać kąpieli były próbą poprawy warunków sanitarnych. Podobne łaźnie znajdowały się jeszcze m.in. przy Rzgowskiej, Mielczarskiego, Zachodniej. Budynek łaźni przy Wodnej został wzniesiony w stylu klasycyzmu akademickiego według projektu Wiesława Lisowskiego. Budynek został wzniesiony na narożnej działce, na planie litery L. Skrzydła łączy zaokrąglona część.
Po II wojnie światowej działał tu Zakład Kąpielowy "Zdrowie". Kiedy łaźnie przestały spełniać już swoją rolę budynek stał wiele lat opuszczony i zdewastowany. W 2007 roku rozpoczął się remont prowadzony przez inwestora - firmę Bud Italia. W 2010 roku budynek oddano do użytku z przeznaczeniem na sklepy, biura i kawiarnie, a obok dobudowano nowy blok mieszkalny.
    Przekraczając ulicę Nawrot warto zwrócić uwagę na mural na szczycie kamienicy Nawrot 81 przedstawiający walącą się chatę.
     Pod numerem 34 znajduje się szkoła i klasztor Salezjanów. Szkoła swoje powstanie zawdzięcza Emilowi Geyerowi, który w 1900 roku ufundował Szkołę Rzemiosł, która pozostawała pod zarządem Związku Chrześcijańskiego Towarzystwa Dobroczynności. W latach 20. XX wieku został wybudowany budynek szkolny według projektu Wiesława Lisowskiego. W 1922 roku zarząd nad szkołą przejęło Zgromadzenie Salezjańskie. Do 1962 roku, z przerwą wojenną, była to salezjańska Szkoła Mechaniczna. Później została upaństwowiona, a pod zarząd Salezjanów wróciła w 1989 roku.
 
Obok szkoły znajduje się kościół p.w. Matki Boskiej Wspomożenia Wiernych. Początkowo była to kaplica poświęcona w 1926 roku przez bp. Wincentego Tymienieckiego. Parafię erygował w 1978 roku bp. Józef Rozwadowski.
Do budynku kościoła przylega klasztor Salezjanów. Warto dodać, że w klasztorze mieszka ks. Stanisław Szmidt, który jest autorem "Barki" - ulubionej pieści Jana Pawła II.
     Po przeciwnej stronie ulicy Wodnej znajduje się zielony teren, na którym w latach 1912-1939 znajdowało się boisko piłkarskie należące do Towarzystwa Cyklistów-Turystów. Na wprost wejścia do kościoła znajduje się, ustawiony w 2012 roku, głaz z tablicą pamiątkową informującą o historycznym meczu z 1927 roku. Był to pierwszy mecz w polskiej ekstraklasie, na którym strzelono pierwszego gola w ekstraklasie. Debry łodzi rozegrały kluby Turyści kontra ŁKS z wynikiem 0:2 - obie bramki strzelił Jan Durka.
      Idziemy dalej w stronę al. Piłsudskiego i docieramy do ulicy Miedzianej. Na rogu ulic Wodnej i Miedzianej stoi budynek Wojewódzkiej Stacji Sanitarno-Epidemiologicznej wybudowany w latach 1933-1936 dla potrzeb Państwowej Szkoły Zawodowej Żeńskiej, która wcześniej mieściła się przy ulicy Sienkiewicza 63, a pierwotnie przy ul. Kopernika 41. Budynek został przebudowany w okresie II wojny światowej według projektu Wiesława Lisowskiego dla potrzeb niemieckiego Instytutu Higieny. Po II wojnie światowej umieszczono tu Państwową Inspekcję Sanitarną.
     Tuż obok zaczyna się dawny Wodny Rynek, dzisiejszy plac Zwycięstwa. Jest to centralny plac Nowej Dzielnicy przyłączonej do Łodzi w 1840 roku. Początkowo plac nie miał żadnej funkcji. Rozwinął się jako rynek po 1851 roku kiedy trakt rokiciński stał się głównym traktem transportowym Łodzi, który wywożono wyprodukowane towary do stacji kolejowej w Rokicinach i przywożono materiały do produkcji. Rynek był także miejscem strajków i manifestacji w latach 1905-1907 i w latach 30. XX wieku.
Plac Zwycięstwa to także miejsce związane z Karolem Scheiblerem i jego przedsiębiorstwem, ale o tym innym razem. Teraz tylko krótkie wspomnienie, że to właśnie przy placu powstała pierwsza fabryka Scheiblera, tzw. Centrala, jego pałac oraz pierwsze domy dla robotników.
Powstało 6 domów familijnych - 5 piętrowych i 1 parterowy. Budynek parterowy znajdował się przy ulicy Wodnej i nie zachował się do naszych czasów, natomiast piętrowe stoją do dzisiaj. Od frontu elewacje są proste, surowe, bez żadnych ozdób. Od strony podwórek mają okazałe przybudówki, w których mieszczą się klatki schodowe. I właśnie taki widok mamy przed oczami.
     Skręcamy w ulicę Miedzianą - krótką uliczkę łączącą ulice Wodną i Przędzalnianą.
Po lewej stronie, pod numerem 4, znajduje się willa miejska z początku XX wieku.
Za nią ciekawa kamienica, a po przeciwnej stronie budynek Szkoły Podstawowej nr 170 im. Anieli Krzywoń.
     Na rogu z ulicą Wysoka powstaje nowy budynek mieszkalny w miejscu starego parterowego domku.
     Po przeciwnej stronie ulicy Wysokiej zwraca uwagę mural przedstawiający gołębia. Został on namalowany przez artystów z Detroit.
     Skręcamy w lewo ulicę Wysoką. Kilka posesji dalej po lewej stronie znajduje się boisko sportowe szkoły salezjańskiej.
     Po prawej stronie, na rogu z ulicą Nawrot, zwraca uwagę pięknie zagospodarowany teren. Dawna willa i budynki gospodarcze zostały wyremontowane i przebudowane kilka lat temu. Niestety w czasie remontu nadbudowano górne piętro co zniszczyło kompozycję budynku. Zlikwidowano także niektóre elementy dekoracyjne, m.in. charakterystyczne szprosy w oknach.
     Za ulicą Nawrot, pod numerem 28, znajduje się willa wzniesiona w 1905 roku. W 1914 roku willę wykupiło Łódzkie Chrześcijańskie Towarzystwo Dobroczynności z przeznaczeniem na Ochronkę dla dzieci powstałą w 1899 roku z inicjatywy Jadwigi i Joanny Arkuszewskich przy ulicy Nowej 7. Ochronka działała do II wojny światowej. Obecnie w tym budynku działa Przedszkole Miejskie nr 15 "Pod dębami".
 
         Pod numerem 22 od frontu znajduje się kamienica a w podwórku budynek dawnej fabryki. Znajdowała się tu fabryka Krystiana Bigge założona w 1898 roku. W 1922 roku zakłady kupiło Towarzystwo Tekstylne W. Inlender, które uruchomiło tu tkalnię wyrobów bawełnianych. W latach 1932-1939 działała tu Tkalnia Mechaniczna "Wysoka".
Ciekawostką jest kwietnik na podwórku urządzony we włazie kanalizacyjnym przywiezionym z Wrocławie. Na klapie włazu napis: „Städtische Wasserwerke Breslau” - Miejskie Przedsiębiorstwo Wodociągowe Wrocław.
 
     W następnym podwórku warto zwrócić uwagę na szedowy dach oraz szczyt kamienicy przy ulicy Przędzalnianej 13 z dekoracyjnym ceglanym motywem.
     Kolejna kamienica, na którą warto zwrócić uwagę znajduje się pod numerem 8. Musimy ją minąć i spojrzeć na ścianę szczytową, na której znajduje się ceglany krzyż.
     Dochodzimy do ulicy Tuwima. Na rogu z ulicą Tramwajową zwraca uwagę okazała kamienica (Tuwima 86) wzniesiona około 1910 roku dla małżonków Grass w stylu późnej secesji. W sieni kamienicy znajdują się piękne sztukaternie, niestety dostęp do nich jest teraz utrudniony odkąd zamontowano domofony.
 
 
 
 
     Na wprost nas wiadukt kolejowy nad ulicą Tramwajową. Pierwotnie był tu przepust wybudowany w czasie budowy nasypu kolejowego, który stanowił ciasne przejście tylko dla jednej osoby. W trakcie dużych opadów i roztopów przepust był zalewany. Podczas deszczowych dni przy jego wylocie stało kilku miejscowych osiłków przenoszących za kilkanaście groszy przechodniów, którzy nie chcieli moczyć nóg w głębokim rozlewisku. Wiadukt został wybudowany w latach 1935-1937.
     Za wiaduktem widoczne zabudowania pierwszej w Łodzi zajezdni tramwajowej ... ale o tym na innym spacerze. My natomiast skręcamy w prawo w ulicę Tuwima i następnie w prawo w ulicę Nową, która swoją nazwę zawdzięcza Nowej Dzielnicy.
     Pod numerem 5 znajduje się dawna fabryka Jana i Kazimierza Arkuszewskich. Fabryka jako jedna z pierwszych w Polsce produkowała instalacje centralnego ogrzewania, a także urządzenia wodociągowe, kanalizacyjne, wentylacyjne. W 1911 roku Arkuszewscy sprzedali zakład Rudolfowi Plauerowi.
Warto również wspomnieć, że w latach 1889-1901 jako kierownik pracował tu Artur Gliszczyński - dziennikarz, felietonista i satyryk, autor wierszy i książek o Łodzi.
Ciekawostką jest również nagrobek z 1915 roku, który znajduje się po prawej stronie posesji. Na nagrobku napis: „FREIWILLIGER, R. PETERSEN, 3K. INF. REG. 150, † 10.3.1915”.
     Przy następnej posesji, pod numerem 7, znajduje się budynek mieszkalny. To w nim uruchomiono Ochronkę Chrześcijańskiego Towarzystwa Dobroczynności założoną przez żony Jana i Kazimierza Arkuszewskich. W 1903 roku ochronka została przeniesiona na ulicę Przędzalnianą 6, na tyły fabryki Arkuszewskich, a w 1914 roku do willi przy ulicy Wysokiej 28, którą oglądaliśmy wcześniej.
     Dalej po lewej stronie znajduje się budynek szkolny zajmowany przez najstarszą łódzką szkołę średnią, czyli II Liceum Ogólnokształcące im. Gabriela Narutowicza. Szkoła powstała w 1904 roku jako Prywatna Męska Szkoła Józefa Radwańskiego i pierwotnie znajdowała się przy ulicy Cegielnianej 11, czyli dzisiejszej Więckowskiego 24. W 1906 roku szkoła została przemianowana na Prywatne Progimnazjum Męskie Filologiczne J. Radwańskiego i jako pierwsza w Łodzi otrzymała pozwolenie na naukę w języku polskim. Szkołę przeniesiono do nieistniejącego już dziś budynku przy ulicy Zachodniej 9. W 1918 roku właścicielem szkoły został dotychczasowy nauczyciel Kazimierz Tomaszewski, zmieniono jej nazwę na Gimnazjum Klasyczne Kazimierza Tomaszewskiego i przeniesiono na ulicę Ogrodową 26. W 1929 roku szkoła została upaństwowiona i rozpoczęła działalność jako gimnazjum państwowe im. Pierwszego Prezydenta Rzeczypospolitej Gabriela Narutowicza. W 1933 roku szkoła przeniosła się do budynku przy ulicy Targowej 63, w którym istniała, z przerwą wojenną, do 1964 roku. Po II wojnie światowej w tym samym budynku funkcjonowała łódzka "Filmówka" i to z jej powodów II LO musiało po raz kolejny zmienić swoją siedzibę. Od 1964 roku mieści się przy ulicy Nowej 11/13.
Przed budynkiem szkoły stoi popiersie jej patrona, Gabriela Narutowicza. Pomysł jego budowy zrodził się w 1978 roku, ale zrealizowano go dopiero w 1984 roku. Pomnik został zaprojektowany przez Wacława Wołosewicza, ale po jego śmierci został dokończony przez Kazimierza Karpińskiego.
     Idziemy dalej ulicą Nową. Na skrzyżowaniu z ulicą Nawrot uwagę zwraca dawny kościół mariawitów, dzisiejszy rzymskokatolicki p.w. św. Piotra i Pawła.
     Na rogu ulic Nowej i Nawrot znajduje się budynek przychodni, który dawniej pełnił funkcję szpitala pediatrycznego im. S. Popowskiego, a po 1966 roku oddziału obserwacyjno-zakaźnego szpitala im. J. Korczaka.
    Za budynkiem przychodni widoczny jest gmach przebudowanej fabryki trykotów Dziembora i Niedźwiedzińskiego znajdującej się przy ul. Kopcińskiego 73/75. Fabryka została założona w 1912 roku, a już w 1923 roku zlikwidowano spółkę, a fabrykę podzielono na 2 części. Po II wojnie światowej znajdowały się tu magazyny Państwowej Centrali Handlowej, w tym Domu Handlowego Uniwersal. Obecnie w zmodernizowanym budynku mieści się siedziba banku ING.
      Nasz spacer kończymy przy ulicy Piłsudskiego spojrzeniem na dawną kamienicę Sindermana i szpital im. J. Korczaka ... ale o nich przy innej okazji.

Opracowała Marta Domańska